sobota, 24 lutego, 2024
sport

półmaraton szczeciński 2020

Jeśli czytaliście artykuł wprowadzający kategorię „sport” na bloga – to wiecie jakie mam podejście do uprawiania sportu. Powtarzać się nie będę, natomiast wspomnę o czymś zupełnie innym. Prócz wspomnianej motywacji w postaci Fit Czelendż 2020* w sierpniu 2020 postanowiłem sobie dołożyć dodatkową motywację – półmaraton…

Skąd pomysł na półmaraton?

Tu muszę „podziękować” pandemii. Odwołanie większości aktywności grupowych zmusiło do przeniesienia się do przestrzeni wirtualnej. Co prawda nie sądzę, żeby aktywność sportowa stała się typowym e-sportem, ale pojawiły się „wirtualne biegi” tudzież „wirtualne wyzwania”. W efekcie można zrealizować dane wydarzenie sportowe w dowolnym miejscu i porze. Nie inaczej było z półmaratonem szczecińskim na który się zapisałem…

Półmaraton szczeciński 2020 – zasady

Oczywiście bieg na 21,0975 kilometra jednym ciągiem jest poza moim zasięgiem – a raczej dałbym radę, ale pewnie w cztery godziny – wielu w takim czasie robi pełne maratony…

Jednak dzięki „wirtualności” biegu, by przyciągnąć więcej osób, organizatorzy zezwolili na bieg w czterech ratach, zapisując wyniki w aplikacji sportowej z GPW. A ponieważ szykowałem się do urlopu nad naszym Bałtykiem, w czasie którego miał być ze mną m.in. szwagier, ultra-maratończyk i biegacz charytatywny – to pomyślałem czemu nie. I zapytałem Sławka czy mi nie pomoże w realizacji półmaratonu – który jak postanowiłem zrobię w trzech częściach, nie czterech. Sławek się zgodził, a ja liczyłem że zarówno towarzystwo zawodowca jak i jego rady pozwolą mi zrealizować ten dystans w trzech podejściach.

Biec można było w dowolnym miejscu świata, natomiast i Szczecin i Sarbinowo (gdzie głównie biegaliśmy) to Zachodniopomorskie – close enough 😉

Po zapisaniu się do biegu, ja otrzymałem nr startowy 822 a Sławek 823.

Półmaraton szczeciński 2020 – dzień I

Zaczęliśmy w poniedziałek, 3 sierpnia 2020 o 18:23. Na pierwszy rzut zrobiliśmy „drobne” rozbieganie na 5,65 km – całość zajęła nam 42 minuty i 50 sekund. Długo jak na biegacza, ale podkreślę raz jeszcze – ja od czasów liceum jedyne co biegałem to za komunikacją publiczną lub żeby zdążyć na zielone na przejściu dla pieszych. Oba te rodzaje biegu nijak się mają do dystansu ponad 5,5 kilometra…

Półmaraton szczeciński 2020 - dzień I
Półmaraton szczeciński 2020 – dzień I

Półmaraton szczeciński 2020 – dzień II

Wtorek, 4 sierpnia to także wieczorny bieg – Tym razem ze Sławkiem zrobiliśmy 9,14 km w 1 godzinę, 10 minut i 40 sekund. Minimalnie niższa średnia prędkość (-0,16km/h) od poniedziałkowej, ale dystans o ponad 61,75% dłuższy. Więc byłem i tak zadowolony…

Półmaraton szczeciński 2020 - dzień II
Półmaraton szczeciński 2020 – dzień II

Półmaraton szczeciński 2020 – dzień III

Dzień trzeci to ostatni odcinek – dystans plasował się pomiędzy dniem I a II więc jak najbardziej realny. Realizacja to oczywiście środa, 5 sierpnia, start 20:03. Przebiegliśmy 6,36 km w 48 minut i 28 sekund. Średnia prędkość to 7,88 km/h czyli 0,12 km/h więcej niż we wtorek, ale nadal poniżej poniedziałkowej średniej (-0,04km/h). Generalnie jestem zadowolony z tego dnia również – biegać trzeci dzień z rzędu po raz pierwszy od lat liceum czyli z górką licząc ponad 15 lat wcześniej. Sztos…

Półmaraton szczeciński 2020 - dzień III
Półmaraton szczeciński 2020 – dzień III

Półmaraton szczeciński 2020 – podsumowanie

Zadany dystans pokonałem w sumie2 godziny 41 minut i 58 sekund. Jak dla mnie – bardzo dobry czas!! Nie dało rady co prawda zejść poniżej 2:30:00 no ale to mój pierwszy raz – więc i tak jestem zadowolony.

Na koniec zrobiliśmy sobie ze Sławkiem pamiątkową fotkę z numerkami startowymi:

A ja, bądź co bądź dumny z siebie, zrobiłem miks grafiki na social media:

Z kolei we wrześniu 2020 otrzymałem od organizatorów medal ukończenia biegu, który to zdobi teraz ścianę u moich rodziców:

półmaraton szczeciński 2020

I uwaga, mały spoiler – to nie koniec moich sportowych wyzwań 😉 O jednym już powoli piszę, a liczę, że będą też i kolejne!!

*Fit Czelendż 2020  – logo wydarzenia także zaprojektowałem. Ale ponieważ nie planowałem go rozpowszechniać w żaden sposób, to skorzystałem z grafik z Google i teraz nawet jakbym chciał – to nie wiem jakich autorów są te grafiki. Wyszło przyzwoicie, ale wybaczcie – ze względu na prawa autorskie nie mogę opublikować poza zamkniętą grupą wydarzenia tej grafiki.