kuchenne tips & tricks

Kilka stosowanych przeze mnie „patentów” w kuchni – zapewne nie jestem pierwszym, który je używa, ale też nie są jakieś powszechne, więc pozwolę sobie je zaprezentować w oddzielnym wpisie.

Wpis, ze względu na swój charakter będzie z czasem aktualizowany (odpowiednia adnotacja się pojawi w temacie w wpisu.

Spis treści:

  1. własna mieszanka pieprzowa
  2. słonecznik prażony
  3. rosół / bulion warzywny

Z różnych składników stosowanych w kuchni polecam:

1. własna mieszanka pieprzowa

Kupuję i mieszam we własnym zakresie pieprz ziarnisty w różnych kolorach: czarny, czerwony, zielony, biały, czasem także dorzucam do tego ziarna kolendry czy ziela angielskiego. Mam zarówno młynek jak i moździerz. Świeżo mielony pieprz to znacznie intensywniejszy aromat i smak, a w przeciwieństwie do gotowych mieszanek określonych jako „kolorowy pieprz” sami decydujemy o proporcjach poszczególnych kolorów jak i dodatkach. W gotowcach niestety mocno dominuje pieprz czarny, a kolorowego jest zaledwie kilka procent. W mojej mieszance pieprz czarny to maksymalnie 30-40%.

2. prażony słonecznik łuskany

Słonecznik łuskany wrzucam na suchą patelnię (naleśnikowa jest idealna, bo jest cienka) i krótko podsmażam aż zacznie zmieniać kolorek na brązowy. Oczywiście przewracam go w trakcie. Następnie do miseczki do ostygnięcia.

Świetnie się sprawdza jako dodatek do wielu różnych dań (zwłaszcza z mięsa mielonego) jak i sosów. Charakterystyczny smak i aromat odmienia charakter potrawy.

3. Bulion rosołowy/warzywny

Nie wiem czy ktoś lubi kostki rosołowe – ja nie przepadam. Gdy muszę, to z nich korzystam, ale generalnie staram się mieć własny rosół w „zapasie”. Gdy gotuję rosół lub wywar warzywny to jakąś jego część zawsze zamrażam. Woreczek strunowy (spożywcze możemy bez problemu dostać w popularnym szwedzkim markecie meblowym) zalewam odpowiednią ilością czystego (bez dodatków) rosołu/bulionu w odpowiedniej ilości (u mnie to 200 i 500 ml), a następnie zamykam i wrzucam do zamrażalnika.