sobota, 24 lutego, 2024
crowdfundinggry bez prądu

Anno Domini 1666 – mega wsparcie crowdfundingowe!

Dziś o kolejnym moim wsparciu crowdfundingowym. I znów trafiła się polska gra, a konkretniej projekt Anno Domini 1666 od Wargamer!

Projekt crowdfundingowy Anno Domini 1666

O samym projekcie nawet nie potrafię powiedzieć gdzie usłyszałem. Bardzo możliwe, że trafił mi się gdzieś w formie postu sponsorowanego na Facebooku czy też jeden ze znajomych wrzucił informację. Na pewno nie był to mail od wspieram.to, bowiem informacja o Anno Domini 1666 jest w moich mailach nadal „nieprzeczytana”.

Wsparcie

Sam projekt wsparłem w ostatnią dobę projektu, kupując pełny zestaw podstawowy z dodatkami w postaci modeli plastikowych.

Co ciekawe – projekt był prowadzony także na anglojęzycznym kickstarterze.

Sumarycznie Wargamer w projekcie zebrał ponad $240 tysięcy (tak, dolarów!) w tym i moją cegiełkę (byłem jednym z 355 wspierających na wspieram.to) czerwcu 2018 roku. Od początku było wiadomo, że na grę przyjdzie poczekać trochę czasu…

Przyjdzie czy nie przyjdzie? 😉

Różne sytuacje globalne (bo figurki były produkowane w Chinach) doprowadziły do paru poślizgów, w efekcie czego gra dotarła do mnie osobiście 17 stycznia 2020 roku. Wielkość pudełka (podwójny karton z zewnątrz!) naprawdę zrobiło na mnie wrażenie, a sukkub na froncie to bardzo miły akcent 😉

Anno Domini 1666 – zapakowane

A rozłożenie samych pudełek z podstawką, scenariuszami wieloosobowymi oraz dodatkami to wrażenie jeszcze spotęgowało:

Anno Domini 1666 – czyli co zakupiłem w crowdfundingu

Otwarcie podstawki także:

Anno Domini 1666 – unpacking

Jak dla mnie – było to wielkie WOW!

Gra Anno Domini 1666

W paru słowach o grze.

Tłem quasi-historycznym jest (jak wskazuje tytuł) 1666 roku kiedy to mają się odbyć wybory nowego Cesarza, po bezpotomnej śmierci Leopolda I.
Najbardziej liczące się w tamtym okresie państwa europejskie wysyłają swoich przedstawicieli, zarówno tych oficjalnych jak i mniej oficjalnych, do Wiednia, by zapewnić elekcję „właściwego” nowego władcy. 

Gracz staje na czele drużyny złożonej z bohaterów, wśród których znajdziemy zarówno bohaterów Trylogii Sienkiewicza i książek Aleksandra Dumas jak i postacie bardziej fantastyczne jak np Boruta czy Golem. Do tego dochodząc także postacie pospolite, zarówno przedstawiciele znanych wojsk (janczarzy, muszkieterowie, dragoni) jak i typowi mieszkańcy dużych miast w tamtych latach: zbiry, złodzieje, urwisy, cyganki czy kurtyzany.

Rozgrywkę można toczyć w formie scenariusza przygodowego jak i typowego scenariusza bitewnego, który przenosi grę do rangi „bitewniaków” pokroju choćby Warhammera 40.000.

Nie będę ukrywał, rozgrywka jest wielowarstwowa, a tradycyjne rozwiązanie losowych zdarzeń w postaci rzutu kośćmi zastąpiono taliami kart. Oryginalne rozwiązanie i w sumie wygodniejsze – rzucane kostki nie przesuwają figur na planszy. Jednak wielowarstwowość sprawiła, że gra jest skomplikowana. Wielokrotnie czytanie instrukcji czy kart każdej z dostępnych frakcji (w podstawce są dwie: Obrońcy Rzeczpospolitej oraz Muszkieterowie, w dodatkach kilka kolejnych) to norma. Przygotowanie do pierwszej rozgrywki to kilkadziesiąt minut. Później sama gra też trwa, bo wielokrotnie się odnosić należy do instrukcji by sprawdzić jakiś detal – choć dołączone karty „pomocy gracza” (dwustronna kartka A4!) są mega pomocne.

Jednak przyjemność z rozgrywki, poznawanie nowych sposobów na pokonanie czy też przechytrzenie przeciwnika – dają naprawdę mega frajdę! Jeśli oczywiście ktoś lubi tego typu taktyczne gry! Bo nie ukrywajmy, w porównaniu do np Magnatów jest ona znacznie bardziej skomplikowana!

Osobiście do dnia publikacji tego wpisu rozegrałem coś koło 10 scenariuszy przygodowych, więc wciąż jestem na etapie poznawania tej gry. Ale już idzie coraz lepiej, a i uczę się wykorzystywać maksymalnie umiejętności poszczególnych postaci ze składanych przeze mnie band. Zaczyna się też wykorzystywanie magii, alchemii czy demonów…

Z co ciekawszych moich rozgrywek będę publikował na blogu raporty, więc będzie można „poznać” grę nieco lepiej, choć z mojego punktu widzenia.

Jednak tak jak wydawca gry ostrzegam: to nie jest gra dla każdego i jeśli macie okazję to spróbujcie w nią zagrać przed zakupem. Z tego co mi mówiono to bez problemów można pograć w sklepach Wargamera…

Wygląd

Może wspomnę jeszcze dokładniej o wyglądzie gry. Mamy oczywiście planszę*. Na zdjęciu widać też różne karty i figurki. Mamy karty postaci + odpowiednią figurkę do nich (tak, u mnie są nadal szare, niepomalowane – brak czasu i zapewne też umiejętności). Do tego dochodzą mniejsze karty wyposażenia dodatkowego takiego jak pistolety, muszkiety, szable, pałki, proce, pisze, łuki, kusze i wiele innych, włącznie z takimi zużywalnymi jak „chleb z pajęczyną” leczący część obrażeń… Do tego dochodzi standardowa talia, którą dzielimy na część talii gracza oraz na talię magii i zdarzeń.

I pomyślcie, że samo zakoszulkowanie takiej ilości kart jest czasochłonne – zwłaszcza, że trzeba mieć dwa rozmiary koszulek…

A prócz tego dochodzi oczywiście karta frakcji (gdzie na podrędziu są cechy szczególne postaci) oraz dodatkowe księgi np czarów czy alchemii:

Anno Domini 1666 – Necronomicon będący jedną z ksiąg magii w grze
*plansza

Powiem szczerze, że oczywiście kartonowe plansze są bardzo dobrze wykonane. Jednak na grupie poświęconej grze na Facebooku widziałem zdjęcia od osób, które zrobiły pełne makiety 3D plansz. I robi to naprawdę mega wrażenie. Kiedyś jak czas i umiejętności (w tej kolejności) pozwolę to chciałbym w taki upgrade pójść..

Upgrade czyli Anno Domini 1666 v1.1

Gra planszowa + Bogusz to chęć ulepszeń. Pisałem o swoich upgrade’ach dla karcianki Star Wars czy dla Warhammer 40.000: Podbój. Więc i Anno Domini 1666 zacząłem nieco podkręcać. Koszulki na karty to oczywistość i nastąpiła jeszcze w 2020 roku. Oczywiście nie wszystko na raz, ale pierwszą partię kartonowych znaczników w 2021 roku już zastąpiłem plastikiem:

Anno Domini 1666 v1.1

Na swoją kolej czekają także kolejne znaczniki:

Anno Domini 1666 – znaczniki, które chcę upgrade’ować w przyszłości

Co do kwestii zamiany kartonowych stołów, straganów czy paczek towarowych to chwilę poczekam z takim upgrade’m – a dlaczego to wspomnę nieco dalej.

Problemy?

Przy tak dużym projekcie problemy się zdarzają. To nieuniknione. Tak było i z Anno Domini 1666. W zasadzie od początku była mowa, że kilka modeli ze względu na wady produkcyjne trzeba będzie wymienić, co bez problemów nastąpiło bez żadnych ponagleń w stronę wydawcy.

Ja osobiście miałem też sytuację, że zamiast Knechtów z frakcji Zakonu Złamanego Krzyża dostałem figurki Janczarów. Po ponad roku (gdy się zorientowałem!) napisałem maila do wydawcy i bez problemów mi dostarczyli brakujące figurki. Tak więc wielka okejka i wielkie dzięki dla Wargamer!

2021

W pierwszej połowie 2021 roku pojawiła się kampania crowdfundingowa dużego dodatku do Anno Domini 1666 pod tytułem: Swords of Light and Darkness. Cóż, wspomniałem, że gra mi się podoba? Tak więc ten dodatek też zamówiłem – mam nadzieję, że termin na wiosnę 2022 zostanie dotrzymany.

Wspomniane też było, że pojawią się znaczniki 3D dla niektórych elementów gry, takich jak np stoły czy stragany. Dlatego też w upgrade’ach pisałem, że się wstrzymam z takimi zakupami jeszcze…

Będzie „polski Warhammer„?

Podczas kampanii Swords of Light and Darkness pojawiły się zapowiedzi dalszych losów gry Anno Domini 1666. Otóż gracze zdecydują o przyszłości tej gry. Otóż gracze, którzy wsparli dodatek, otrzymają możliwość zagłosowania za francuskim lub brytyjskim kandydatem na Cesarza. Wyniki głosowania określą w którą stronę pójdzie rozwój gry, a dokładniej – dokąd przeniesie się akcja z Wiednia: czy do Paryża czy do Londynu?

Ze względów sentymentalnych ja oczywiście będę za opcją brytyjską. I mam nadzieję, że ona wygra.

Jednak zapowiedź takiego rozwoju pokazuje, że Wargamer ma długofalową i sensowną strategię rozwoju marki (bo ciężko już mówić tu o jednym produkcie) Anno Domini 1666. A idąc mocno w promocję anglojęzycznej wersji gry naprawdę mają szansę zaistnieć z tym na świecie. I choć pewnie będzie to kosztować trochę złotówek, to zamierzam uczestniczyć w życiu tego projektu, który od czasu do czasu mi zapewnia całkiem fajną rozrywkę 🙂

 

Osobiście zawsze bardzo się cieszę na możliwość kolejnej rozgrywki w Anno Domini 1666 i jestem bardzo zadowolony z wsparcia tego projektu!

A pełna zawartość zestawu startowego który zakupiłem jest na poniższym obrazku (uwaga, otwiera się w naprawdę dłuuuugi plik, a nie zawiera on dodatkowych frakcji jak Gabinet Osobliwości, Wysłannicy Wielkiej Porty czy Zakon Złamanego Krzyża!):

zawartość zestawu startowego z kampanii crowdfundingowej